Spojrzałam na niego i wyciągnęłam łuk i strzałę. Wymierzyłam w chłopaka... opuściłam łuk i prychnęłam. Podeszłam do niego i kopnęłam go w krocze uśmiechając się.
- A teraz idź - powiedziałam
- Nie - odpowiedział
- wynocha mi z oczu ! - krzyknęłam
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz