Tu nigdy się nie nudzisz. Pomyślałam złapałam sztylet i łuk. Wybiegłam
na dwór. Weszłam do lasu i zaczęłam ćwiczyć. Kiedy ktoś mi wszedł na
cel. Strzeliłam kilka centymetrów od niego i wtedy uświadomiłam sobie
że to moja ostatnia strzała. Obróciłam się na pięcie i zaczęłam szukać
wcześniejszych strzał ale żadnej nie znalazłam. Wróciłam wzrokiem w
stronę tej osoby. Przeszłam nie patrząc się na osobę. Kiedy wyciągnęłam
strzał z drzewa. Znowu i poszłam z powrotem ale nie dojrzałam
wystającego korzenia i się wywaliłam
ktoś ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz