Uśmiechnałem się po czym powiedziałem .
- źle celujesz - mrukłem
- skąd wiesz- odparła marszcząc brwi
- znam się bardzo dobrze na zabijaniu a na broniach jeszcze lepiej intuicja - odparłem sucho - celujesz mi w klatke piersiową a najlepszym sposobem na powolną i cierpiącą śmierć było by wycelować w gardło - odparłem
Zdziwiła się że jej podpowiedziałem .Teraz wycelowała lepiej i w dobre miejsce .
- no dawaj strzelaj
Ona szybko strzeliła a ja złapałem grot w zeby . Była w szoku . Wyplułem go do wody .
- dużo musisz się nauczyć - mrukłem
Rachel ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz