Uśmiechnęłam się mimo woli.
-Może się przejdziemy?- spytałam.
Zac oparł się o ścianę łokciem.
-Jak chcesz.- odparł, a ja ułożyłam włosy tak, aby były na plecach.
-Gdzie się przejdziemy?- spytałam. W mych oczach zapaliły się ogniki, oczekujące odpowiedzi.
<Zac? BW...>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz