Uśmiechnąłem się.
- Lubie ryzyko - mówię i odpycham się lekko od drzewa w stronę dziewczyny.
- To jak przedstawisz się?- pytam z uśmiechem na twarzy.
- Mam na imie Ashley - mówi.
- Miło mi... Jak już się przedstawiłem, ale powiem jeszcze raz. Daniel jestem, w skrócie Dan...
Chowam nóż do futerału na nodze. Podaje jej ręke.
(Ashley? )
piątek, 1 maja 2015
Ashley cd Daniel
Popatrzyłam się na nóż chłopaka a potem na niego. Lubię ryzyko, wyjmując swój nóż zeskoczyłam z dość wysokiego drzewa.
- No proszę bardzo - powiedziałam
Chłopak uśmiechnął się i popatrzył gdzieś indziej.
- Ale nie podchodź - powiedziałam
- Bo? - spytał
- Znaczy jak tam chcesz, możesz mieć wbity nóż w jakąś część twojego ciała - mruknęłam
Daniel?
- No proszę bardzo - powiedziałam
Chłopak uśmiechnął się i popatrzył gdzieś indziej.
- Ale nie podchodź - powiedziałam
- Bo? - spytał
- Znaczy jak tam chcesz, możesz mieć wbity nóż w jakąś część twojego ciała - mruknęłam
Daniel?
czwartek, 30 kwietnia 2015
Dylan cd Rachel
- to włąśnie on dla zabawy chciał ciebie zabić - mrukłem
- czyli co masochista ? -zapytała cicho się śmiejąć
- oj nie znasz go dobrze i to będzie dla ciebie najgorsze - mrukłem - powodzenia z nim nie wytrzymasz długo - parskłem i odszedłem. Poszedłem potrenować na siłowni jak i porozmawiać o różnych sprawach z " Cztery "
Gdy skończyłem swoje do roboty i wybierałem sięna patrol ubrąłem się w kombinezon i ruszyłem zauwarzyłem znów tą dziewczyne. Uśmeichnąłem sie . Podeszłem do Erick'a .
- to kogo mam dzisiaj na zwiadach - zapytałam
- mnei - uśmeichnął sie podle
Przełknąłem ślinke po czym ruszyłem a on za mna . Widziałem że wzioł broń na pociski paraliżujące .. ta noc będzie niezapomniana....
Rachel ?
- czyli co masochista ? -zapytała cicho się śmiejąć
- oj nie znasz go dobrze i to będzie dla ciebie najgorsze - mrukłem - powodzenia z nim nie wytrzymasz długo - parskłem i odszedłem. Poszedłem potrenować na siłowni jak i porozmawiać o różnych sprawach z " Cztery "
Gdy skończyłem swoje do roboty i wybierałem sięna patrol ubrąłem się w kombinezon i ruszyłem zauwarzyłem znów tą dziewczyne. Uśmeichnąłem sie . Podeszłem do Erick'a .
- to kogo mam dzisiaj na zwiadach - zapytałam
- mnei - uśmeichnął sie podle
Przełknąłem ślinke po czym ruszyłem a on za mna . Widziałem że wzioł broń na pociski paraliżujące .. ta noc będzie niezapomniana....
Rachel ?
Rachel cd. Dylan'a
Spojrzałam obojętnie na chłopaka i cicho westchnęłam. Założyłam łuk powrotem na plecy i zaczęłam bawić się nożem.
- Wiem, że musze dużo nauczyć – odparłam wrogo do chłopaka. Ten mruknął coś pod nosem i oparł się o drzewo.
- Dużo ludzi już zabiłaś w swoim życiu? – spytał. Westchnęłam cicho i spojrzałam na niego kątem oka.
- Nie zabijam dla przyjemności. Zabijam tylko kiedy moje życie jest zagrożone palancie – warknęłam podrzucając nóż.
- Licz się ze słowami! – warknął wściekły, na co ja się zaśmiałam cicho.
- Bo co udusisz mnie butem przy gardle? – spytałam go z kpiącym uśmiechem na twarzy. Było widać po nim, że wściekł się po moich słowach.
- Nie pogrywaj sobie ze mną dziewczynko, bo zginiesz! – krzyknął. Uśmiechnęłam się i obróciłam się do niego plecami. Zaczęłam iść przed siebie w głąb lasu. Miałam jeszcze coś do załatwienia, ale podejrzewam, że chłopak zemści się za moje słowa. Gdy tak maszerowałam przez las usłyszałam dźwięk łamiących się gałęzi. –
- Ej, Nieustraszony no dawaj masz okazję mnie zabić! – oznajmiłam mu obojętnie.
- Nie jestem psychopatą jak lider naszej frakcji – usłyszałam za sobą głos chłopaka. Odwróciłam się w jego stronę i spojrzałam na niego.
- Słyszałam pogłoski jaki on jest – odparłam.
( Dylan ? )
- Wiem, że musze dużo nauczyć – odparłam wrogo do chłopaka. Ten mruknął coś pod nosem i oparł się o drzewo.
- Dużo ludzi już zabiłaś w swoim życiu? – spytał. Westchnęłam cicho i spojrzałam na niego kątem oka.
- Nie zabijam dla przyjemności. Zabijam tylko kiedy moje życie jest zagrożone palancie – warknęłam podrzucając nóż.
- Licz się ze słowami! – warknął wściekły, na co ja się zaśmiałam cicho.
- Bo co udusisz mnie butem przy gardle? – spytałam go z kpiącym uśmiechem na twarzy. Było widać po nim, że wściekł się po moich słowach.
- Nie pogrywaj sobie ze mną dziewczynko, bo zginiesz! – krzyknął. Uśmiechnęłam się i obróciłam się do niego plecami. Zaczęłam iść przed siebie w głąb lasu. Miałam jeszcze coś do załatwienia, ale podejrzewam, że chłopak zemści się za moje słowa. Gdy tak maszerowałam przez las usłyszałam dźwięk łamiących się gałęzi. –
- Ej, Nieustraszony no dawaj masz okazję mnie zabić! – oznajmiłam mu obojętnie.
- Nie jestem psychopatą jak lider naszej frakcji – usłyszałam za sobą głos chłopaka. Odwróciłam się w jego stronę i spojrzałam na niego.
- Słyszałam pogłoski jaki on jest – odparłam.
( Dylan ? )
Elena
Tu nigdy się nie nudzisz. Pomyślałam złapałam sztylet i łuk. Wybiegłam
na dwór. Weszłam do lasu i zaczęłam ćwiczyć. Kiedy ktoś mi wszedł na
cel. Strzeliłam kilka centymetrów od niego i wtedy uświadomiłam sobie
że to moja ostatnia strzała. Obróciłam się na pięcie i zaczęłam szukać
wcześniejszych strzał ale żadnej nie znalazłam. Wróciłam wzrokiem w
stronę tej osoby. Przeszłam nie patrząc się na osobę. Kiedy wyciągnęłam
strzał z drzewa. Znowu i poszłam z powrotem ale nie dojrzałam
wystającego korzenia i się wywaliłam
ktoś ?
ktoś ?
Kiny
Obudziłam się wieczorem bo nie mogłam spać wyszłam z naszego obozu.
Zaczęłam biec przed siebie nie patrząc na nic. Wbiegłam na najwyższa
budynek zobaczyłam w oddali mój dom rodzinny po chwili zobaczyłam że
ktoś świeci mi światłem po oczach. Zeszłam z budynku i wędrowałam w
stronę światła. Po chwili zobaczyłam moją mamę
- Mama
- Kina
- Oj Mamo jak ja się stęskniłam
- Wiem córciu wiem ja też- podbiegliśmy do siebie i zaczęliśmy się przytulać
- Kina posłuchaj mam dobre i złe wieści
- To najpierw te dobre
- Twój brat dostał się do frakcji Serdeczności
- Uuu ale wykryli u niego niezgodność jak przetrwał a Kajki jak wyszedł test
- Też niezgodna ale ona nie dostała się do żadnej Frakcji widziałam ją wczoraj
- I co jak u niej
- Dobrze ledwo się trzyma ale dobrze Kina powiedz mi co ci wyszło na teście.
- Mi wyszła cała nieustraszoność a co się stało
- Nic dobrze się tam sprawuj masz tam szansę zostać
- Dobrze Mamo - Kiedy podbiegłam do budynku Mama mi tyko pomachała na samym szczycie budynku zobaczyłam jakiegoś chłopaka
( Jakiś chłopak dokończy )
- Mama
- Kina
- Oj Mamo jak ja się stęskniłam
- Wiem córciu wiem ja też- podbiegliśmy do siebie i zaczęliśmy się przytulać
- Kina posłuchaj mam dobre i złe wieści
- To najpierw te dobre
- Twój brat dostał się do frakcji Serdeczności
- Uuu ale wykryli u niego niezgodność jak przetrwał a Kajki jak wyszedł test
- Też niezgodna ale ona nie dostała się do żadnej Frakcji widziałam ją wczoraj
- I co jak u niej
- Dobrze ledwo się trzyma ale dobrze Kina powiedz mi co ci wyszło na teście.
- Mi wyszła cała nieustraszoność a co się stało
- Nic dobrze się tam sprawuj masz tam szansę zostać
- Dobrze Mamo - Kiedy podbiegłam do budynku Mama mi tyko pomachała na samym szczycie budynku zobaczyłam jakiegoś chłopaka
( Jakiś chłopak dokończy )
Daniel cd. Ashley
Chodzilem po lesie bez jakiego kolwiek celu. Po prostu nie miałem nic do
roboty. Najedzony, na pity, wszystko miałem uzupelnione. Nagle przede
mną wbila się strzała. Wyciągnąłem za pleców nóż i zacząłem się
rozglądać dookoła. Nagle zauważyłem jakąś dziewczynę na drzewie.
Uśmiechnąłem się lekko.
- Ładna łania!- krzyknąłem do niej i oparłem się o pobliskie drzewo.
- Dzięki?- jej głos zdawał się być dość zdziwiony.
- Jestem Dany... Zejdziesz wreszcie?- pytam.
Zaczynam bawić się nożem.
(Ashley)
- Ładna łania!- krzyknąłem do niej i oparłem się o pobliskie drzewo.
- Dzięki?- jej głos zdawał się być dość zdziwiony.
- Jestem Dany... Zejdziesz wreszcie?- pytam.
Zaczynam bawić się nożem.
(Ashley)
Subskrybuj:
Posty (Atom)