- nie trzeba było dźgać mnie w stopę! - warkłem
- ja tylko się broniłam
- a ja ciebie - mrukłem sucho
Dziewczyna zdziwiła sie .
- strzelali do ciebie.... więc chciałem ciebie wyprowadzić a przy okazji znaleźć tego kto strzelał
- to zabierzesz noge ?-zpaytała
Zabrałem wyciągnąlem nuż z nogi po czym usłyszałem kolejny strzał .
- uciekaj ja go złapie
Gdy znikneła mi z oczu rozejrzałem sie . Zauwarzyłem Ericka .
- Erick... - zdziwiłem sie
- zdałeś egzamin
- oszalałeś strzelał...- nie pozwolił mi dokończyć
- ojojoj ktoś mógł ucierpieć- podszedł - jak słodko że się martwisz ale pamietaj - zaczął mówić na ucho - każdy tu dba o siebie
Odparł mi do ucha i odszedł. Zmarszczyłem brwi .
- ehh no cuż mamy psychopate za lidera głównego.... - prychłem po czym zaczałem też wracać do bazy Nieustraszonych....
Rachel ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz