Wściekłam się przerzuciłam chłopaka przez ramię i sama wyciągnęłam swój nóż. Przystawiając mu do gardła.
- Chcesz tego pożałować? - spytałam
Kopnęłam go w kroczę nadal prawie leżąc na nim.
- Może jeszcze raz? - spytałam
Wstałam puszczając go ale szybko wyciągnęłam łuk i naprężyłam strzałę.
- Tylko się zbliżysz - oznajmiłam
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz