czwartek, 30 kwietnia 2015

Daniel cd. Ashley

Chodzilem po lesie bez jakiego kolwiek celu. Po prostu nie miałem nic do roboty. Najedzony, na pity, wszystko miałem uzupelnione. Nagle przede mną wbila się strzała. Wyciągnąłem za pleców nóż i zacząłem się rozglądać dookoła. Nagle zauważyłem jakąś dziewczynę na drzewie. Uśmiechnąłem się lekko.
- Ładna łania!- krzyknąłem do niej i oparłem się o pobliskie drzewo.
- Dzięki?- jej głos zdawał się być dość zdziwiony.
- Jestem Dany... Zejdziesz wreszcie?- pytam.
Zaczynam bawić się nożem.
(Ashley)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz