-Naprawdę muszę?- spytałam, patrząc na wodę.
-No dawaj!- krzyknął z daleka/
-No..no.. no dobrze...- zgodziłam się, i energicznie zdjęłam spódnicę,
po czym wskoczyłam do krystalicznej jeziornej wody.- Zimna...-
powiedziałam, trzęsąc się z zimna.
-No co ty!- fuknął.- Zaraz będzie cieplejsza.
Faktycznie. Stała się ciepła, więc się uśmiechnęłam.
<Zac?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz